niedziela, 17 lipca 2011
sobota, 16 lipca 2011
tani zabytek
ostatnio postanowiłem sobie, ze nie bede juz więcej na blogu pisał - kłamałem! wielu ludzi pyta się mi , jaki samochód kupic , który byłby tym najlepszym , najbardziej cool zabytkiem. odpowiadam - nie wiem ! sprawa wygląda nastepujaco. jestem sobie zwykłym obywatelem , tak? mam zonę , dzieci , od cholery kredytów i psa. jakimś cudem udało mi się oszukać urząd skarbowy i pozostało mi trochę gotówki do wydania. chce trochę lansu , spelnic moje dziecięce marzenia , lub zainwestowac. zdecydowałem ze kupie zajebisty samochód zabytkowy. co robię. siadam przy kompie i klikam w portal aukcyjny dla debili. tam zawsze samochody maja wartosc o jakiś 300% wyższa od rzeczywistej. i tak np szukam mustanga. jest ! cena 40 patoli za cabrioleta z 66. to jakieś 30 patoli więcej niz jest wart w stanie na jaki wygląda. ok . poszukajmy czegoś tańszego. jest . triumph spitfire za 29 klocków , cabrio. laski oszaleja choc samochód nie jest fajny. jezdzic spitfire to jak powiedzieć znajomym na imprezie ze ma się wirus ebola i wlasnie zamierza sie kichnac. mylicie ze kupicie cos tam dla siebie ??? nie. niestety , dobre auta sa w rekach kolekcjonerów , a i tak nie byłoby was stac na nie. nie oszukujmy sie. myślisz ze masz tyle kasy i cie na nie stac? jeśli tak to i tak nie uda ci sie go kupic bo musi byc wystawiony na aukcje w domu aukcyjnym < a tam jest wielu takich , ktorzy cale zycie czekaja na taka okazje , i wydra ci jelito grube jesli choc raz spróbujesz ich przelicytowac. jesli masz juz tyle kasy , kup sobie AMG lub czerwone auto z konikiem. za kilka lat stanie sie zabytkiem a ty będziesz jego pierwszym wlascicielem. pozostaje ci szukac auta poczta pantoflowa. i tu dowiadujesz sie, ze na Islandii facet ma mesia 170 w dobrym stanie za godziwa sumkę 20 patykow. czyli , jeśli się dobrze zastanowić , pozostanie ci 20 tys. ze sprowadzeniem i z cłem jakieś 25 czyli w sumie 15. dobry zakup !!!! 15 tys w kieszeni , mesio stoi juz na podworku , super. zainwestowales swoja forse w samochod zabytkowy. masz go , jestes w jego posiadaniu , ogledziny znajomych , zachwyt sasiadow. przytulasz zone a dzieci glaszczesz po glowach , nawet pies merda ogonem . juz snujesz marzenia jak jedziecie w strojach z epoki na zlot. teraz widownia powinna przeczytac tablice z napisem aplauz!!! pozostalo ci 15 klockow , tak? chlopie zainwestuj je w leki na depresje.tak , dobrze przeczytales. myslisz ze auto oprocz chwili gdy bylo na lawecie , ruszy z miejsca? jesli masz 40 patykow , to radze ci ,zabierz rodzine na wycieczke , jedzcie na wakacje w najdalszy zakatek swiata. naprawde. albo dymaj urzad skarbowy dalej tak dlugo , aby bylo cie stac na kupno supernowoczesnego auta. prawdziwej superbryki. czesto marzenia zamieniaja sie miejscami z koszmarem a sami budzimy sie z reka w nocniku. jakie jest najlepsze auto zabytkowe , nie wiem. chyba sprawne. a o takie trudno. czesto myslimy ze jestesmy w posiadaniu czegos wyjatkowego - tak ale tylko dla nas samych.kupic zabytek to jedno , wyremontowac je to drugie , czy bedzie mialo wartosc kolekcjonerska - watpie.
piątek, 15 lipca 2011
czwartek, 14 lipca 2011
środa, 13 lipca 2011
wtorek, 12 lipca 2011
19.00 - fakty
dzis w faktach powiadomiono moja skromna osobe kloszarda , ze jesli znajde jakis skarb i nie zglosze tego - co nie zdarzy sie zapewne nigdy - do konca zycia bede badal dewiacje seksualne ryjowki polnocno amerykanskiej w tuktujaktuk .tak moi drodzy , nie myslcie sobie , ze jesli znajdziecie cos w lasku za wychodkiem i waszym zdaniem jest to skarb , mozecie to pozostawic dla siebie. nie ! trzeba powiadomic wladze ( jak najszybciej) lub konserwatora zabytkow. ostatnio bedac z psem na spacerze za naszym warsztatem , znalazlem wielka kupe , wdeptujac w nia zarazem. mysle ze to kupa mamuta , a ze sloniatko juz raczej nie wystepuje w naszych lasch , tym bardziej zasluguje ow znalezisko na miano skarbu. jutro z samego rana zapakuje je i wysle do glownego konserwatora zabytkow w ciechanowie.
abstrahujac juz zupelnie od pokrzywionego naszego prawa. ile skarbow kryje sie w torebkach naszych zon i kochanek. czy ktos z was probowal kiedys cos w niej znalezc ? producenci torebek chyba specjalnie projektuja je w taki sposob, aby nie mozna tam niczego znalesc, umieszczajac w nich tysiace przegrodek i kieszonek. absurd. ostatnio w czasie jazdy zadzwonil zony telefon . ze wzgledu na to ze bylem tylko pasazerem , pozwolilem zaglebic sie w czelusciach jej torebki w poszukiwaniu owego przedmiotu. uwaga ! pierwsza przestrzen to niezliczona ilosc chusteczek do nosa.pozniej lekarstwa przeciwbolowe a zaraz po nich na przerozne schorzenia o ktorych w zyciu nie slyszalem. dwie pary okolarow przeciwslonecznych i mala skladana parasolka , porfel damski wielkosci silosa zbozowego. matko ! to nie koniec , bo ja nadal nie znalazlem telefonu. przeskok do innej kieszeni , a tam zgromadzenie maryjne ksiazeczek rumowskich w liczbie blizej nie okreslonej. gumy do zucia z epoki donaldow i zapasowa para ponczoch (???????? ) ok , nie dam chyba rady , telefon przestal dzonic. nie znalazlem go. zwrocilem jednak uwage na cos innego. kojazycie dziciola wielkodziobego , ktory wedlug naukowcow wymarl jakies 50 lat temu? powiem wam cos . TO NIEPRAWDA
abstrahujac juz zupelnie od pokrzywionego naszego prawa. ile skarbow kryje sie w torebkach naszych zon i kochanek. czy ktos z was probowal kiedys cos w niej znalezc ? producenci torebek chyba specjalnie projektuja je w taki sposob, aby nie mozna tam niczego znalesc, umieszczajac w nich tysiace przegrodek i kieszonek. absurd. ostatnio w czasie jazdy zadzwonil zony telefon . ze wzgledu na to ze bylem tylko pasazerem , pozwolilem zaglebic sie w czelusciach jej torebki w poszukiwaniu owego przedmiotu. uwaga ! pierwsza przestrzen to niezliczona ilosc chusteczek do nosa.pozniej lekarstwa przeciwbolowe a zaraz po nich na przerozne schorzenia o ktorych w zyciu nie slyszalem. dwie pary okolarow przeciwslonecznych i mala skladana parasolka , porfel damski wielkosci silosa zbozowego. matko ! to nie koniec , bo ja nadal nie znalazlem telefonu. przeskok do innej kieszeni , a tam zgromadzenie maryjne ksiazeczek rumowskich w liczbie blizej nie okreslonej. gumy do zucia z epoki donaldow i zapasowa para ponczoch (???????? ) ok , nie dam chyba rady , telefon przestal dzonic. nie znalazlem go. zwrocilem jednak uwage na cos innego. kojazycie dziciola wielkodziobego , ktory wedlug naukowcow wymarl jakies 50 lat temu? powiem wam cos . TO NIEPRAWDA
poniedziałek, 11 lipca 2011
DKW F8 - trudny projekt
niezliczona liczba godzin i dorobionych drzwi powoli owocuje. za tydzien projekt bedzie calkowicie ukonczony....uff. deska rozdzielcza i zderzaki w czarnym macie , kontrola lakieru na elemencie
niedziela, 10 lipca 2011
piątek, 8 lipca 2011
czwartek, 7 lipca 2011
Subskrybuj:
Posty (Atom)












































